A. - nieuleczalny bibliofil - zaczął od teorii. Kupił książkę o ciąży i książkę, uwaga, PSYCHOLOGICZNĄ (a przynajmniej autorstwa psychologa), dla przyszłych ojców.
Potem oglądaliśmy ukochanych Maternę i Manna: https://www.youtube.com/watch?v=WzldrTOhAEE
Teraz zdaje się przeszedł do praktyki. Wczoraj przyłapałam go na śpiewaniu kołysanki...psu (?). Siedział na podłodze, głaskał kundla (co akurat nie jest obrazkiem niezwykłym), ale do tego śpiewał mu pod nosem improwizowaną piosenkę.
Rozczulające.
Ale zabiłby mnie, gdyby wiedział, że to opisałam :D
Haha, to dobrze. P. swieca sie oczy przy wszystkich lego/ star wars/samochodach z pilotem...Ja na to patrze z przerazeniem!
ReplyDeleteThis comment has been removed by the author.
ReplyDelete