Monday, November 30, 2015

Ciekawe kanaly na youtube

Wiesz, ze mam mala manie youtube.
Bede pod spodem wrzucac ciekawe kanaly:-)

10minut spokoju
https://www.youtube.com/channel/UCvzoAf5ml-y93L6KqQmNvag


Pranie

Siedze przed pralka i probuje nabrac odwagi zeby wlaczyc pierwsza pralke z dzieciecymi rzeczami.
Mam persil non bio (bez enzymow) i zastanawiam sie czy moje dziecko to przezyje. Moze powinnam kupic cos bardziej organicznego? Moze powinnam kupic te magiczne orzechy?

W dodatku mam wizje rozplyniecia sie wszystkich ciuszkow, albo skurczenia, bo na pewno COS im sie stanie...

Ouzo bacznie oglada koszyk z ciuchami i ewidentnie knuje probe porwania malego kolorowego lwa.

Koniec wymowek i czekoladowych rogalikow. Zabieram sie do prania!

Wednesday, November 25, 2015

Pamiętasz?:-)

http://m.kwejk.pl/obrazek/2500623/kiedy-myslisz-ze-wygladacie-spoko-z-kolega.html

Monday, November 23, 2015

it's a girl...prawie na pewno

Matką stulecia nie będę - w pierwszej reakcji na prawdopodobnie żeńską płeć Kosmity poczułam rozczarowanie (i automatycznie wyrzut sumienia z jego powodu). Bo przecież niby było mi obojętnie, ale jakoś tam nastawiałam się na syna. Głupio, ale po ludzku współczułam tej nienarodzonej jeszcze dziewczynce, że dopiero za 118 lat (najnowsze prognozy) będzie zarabiała tyle co jej mąż; że będzie konfrontować się z presją rozmiaru 34; że będzie musiała to i tamto, a nie mogła tego i tamtego, bo mamy patriarchalne społeczeństwo. Już mi przeszło. Bo przecież kobieta to człowiek, choć nie wszyscy zdają się to uznawać. Bo kobieta to wszystko co dobre i co w człowieku złe. No i przy okazji, zupełnie wyjątkowo, jak na razie tylko kobieta może dać nowe życie. Jeśli chce, bo przecież nie musi.
Fajnie :)

Thursday, November 19, 2015

Szelki

Nie, nie dla dziecka;-) Po dzisiejszym spacerze mialam lzy w oczach. Musze znalezc jakies rozwiazanie na jego ciagniecie, bo zadne z nas nie ma przyjemnosci z tych spacerow.

Po twojej sugesti o szelkach zapinanych z przodu, znalazlam takie cos

http://www.goodfordogs.co.uk/wiggles-wags-whiskers-freedom-harnesses/

Co o tym myslisz?

Wednesday, November 18, 2015

Baby brain

Nie wiem czy w Polsce jest podobne okreslenie, ale w UK jak tylko jestes w ciazy to mozesz wszystko zwalac na 'baby brain'. Po ciazy, nawet mezczyzna zdarza sie zwalic roztrzepanie na owy 'baby brain'

Dzisiaj pojechalam popracowac do innego biura, mamy tam tak zwane 'hot desks'. Te stanowiska nie naleza do konkretnego pracownika, ale sa do dyspozycji pracownikow, ktorzy przyjezdzaja do tego biura na spotkania. Radosnie szlam do tych biurek, trzymajac w rece 'very berry latte' , usiadlam probuje podlaczyc mojego laptopa do kable (jako, ze wszyscy uzywamy te same laptopy kable sa wmontowane na stale), ale nie pasuje do mojego laptopa. Rzucilo mi sie w oczy, ze kazde stanowisko ma po dwa monitory, a  wczesniej byl tylko jeden. Pytam sie osoby obok czy ta sa ciagle 'hot desks',  ale ona nie byla pewna bo oni zostali ostanie przeniesieni z innego biura. Postanowilam zadzownic do managera:

B- Hi J., do you know if these hots desks have been moved to other location?
J- What do you mean?
B - Well, I am on the second floor and I cannot connect my laptop.
J -B., those desks are on the first floor.
B:..[silence]
J: Don't worries B. this is baby brain

Grzecznie sie spakowalam i poszlam na pierwsze pietro. Biurka staly tam gdzie zawsze.

Zawsze bylam roztrzepana, ale w koncu mam dobra wymowke;-)

Tuesday, November 17, 2015

Wiesz, że jesteś w ciąży, kiedy...

...twój dzień rozpoczyna 15 minut wciągania pończoch uciskowych "Pani Teresa". Ja nie wiem jakim cudem ta pani (czyżby córka Pani Teresy?) mieści się w dwóch minutach i dziewiętnastu sekundach, do tego w towarzystwie relaksującej muzyki. U mnie przypomina to (nierówną) walkę z wężem ogrodowym. Do tego najlepiej robić to zaraz po przebudzeniu, co dziś oznaczało na przykład dodatkowy wyścig z czasem pt. "czy zdążę założyć pończochę, czy jednak zsikam się do łóżka?"
Ach, stan błogosławiony!

Monday, November 9, 2015

Ciaza to stan blogoslawiony. Ludzie inaczej na Ciebie patrza. Rozpiera nas duma, ze oto nosimy w sobie nowe zycie.

A pozniej przychodzi 7 miesiac i zaczynasz sie zastanawiac jak do cholery obciac paznokcie u nog z takim brzuchem! To sa te mniej uniosle momenty..

Sunday, November 8, 2015

Kolysanka

Nigdy nie mialam problemu z zasypaniem i spaniem. Moge spac wszedzie: w autobusie, pociagu, w poczekalni, w samochodzie, w upale i w mrozie. Moge spac po 10 godzin dziennie, stad jak mozesz sie domyslac nieprzespane noce z dzieckiem troche mnie przerazaja.

Dzisiaj w nocy obudzilam sie o 4 i nie moglam zasnac! Nic nie pomagalo! Otwieralam okno - za glosno, zamykalam okno - za cieplo, P. oddychal za glosno, P. nie oddychal glosno, ale czekalam az znowu zacznie, poduszka pod brzuchem, obok brzucha, pod glowa, na podlodze....Slepia otwarte na calego. Wstalam o 6 rano, po 4 godzinnach...Moj organizm chce mnie chyba przygotowac do macierzynstwa.

Moze to wlasnie te znaki zapytania nie daly mi dzisiaj spac?

Sciskam
B.

Friday, November 6, 2015

znaki zapytania

Mały człowiek w brzuchu to jeden wielki (no dobra, na razie kilkucentymetrowy) znak zapytania. Jaki - albo jaka - będzie? Co będzie lubił? Jak będzie wyglądał? W co wierzył, do czego chętnie tańczył? Nie znam odpowiedzi na te pytanie i znać nie muszę. To niezależne ode mnie, od mojego widzi- lub nie-widzi-mi-się.

Ale są też inne znaki zapytania. Te o mnie i o A. Dziś jest dzień obaw. Nad miastem od kilku dni unosi się smog (ponoć w tym tygodniu jesteśmy najbardziej zanieczyszczonym w Europie), ja siedzę w domu z przerwami na spacery, bo paranoicznie boję się wdychać syf w swoje i Kosmity płuca. Poza tym jest po prostu brzydko :P A siedzenie w domu i szarość za oknem naturalnie skłaniają do bardziej ponurych rozważań. I nawrotu marzeń o działce w górach.

Czy będziemy dobrymi rodzicami? Czy damy Kosmicie wsparcie, dzięki któremu wyrośnie na samodzielnego, mądrego, wrażliwego kochającego siebie i świat człowieka? Czy (to może głupie, ale naprawdę czasem się tego boję!) będziemy się nawzajem lubić?

Podczas rozmowy po wczorajszej wizycie znajomych z dwuletnią córką A. mądrze zauważył, że "wychowują swoje dziecko na ludzi, jakimi sami są". Czy ja chcę, żeby moje dziecko było takie jak ja? Dziś myślę, że to nie najgorszy zestaw cech, jakie może wylosować i otrzymać, ale czy mam taką potrzebę?

Znaki zapytania!


Tuesday, November 3, 2015

halo!

Ha, jestem i ja! Parę miesięcy do tyłu za Boshką i parę tysięcy kilometrów od niej, chociaż znamy się - w tym roku okrągła rocznica - równiusieńko 20 lat. W moim brzuchu też rośnie sobie mały Kosmita. Ma już nawet dwie ręce i dwie nogi, dwie nerki i dwie półkule mózgu, za to na szczęście jedną głowę...

Brzuch jeszcze raczej płaski niż okrągły - dobrze to natura wymyśliła, jest czas żeby się z tym nowym człowiekiem oswoić. Towarzyszy mi nieustannie jedna myśl: przez długi czas nie będę sama, sama-ja, ja-E. Będę ja i ktoś, zależny ode mnie na poziomie zmniejszającym się wraz z latami, ale nigdy nie spadającym do zera. Ale przygoda.