Siedze przed pralka i probuje nabrac odwagi zeby wlaczyc pierwsza pralke z dzieciecymi rzeczami.
Mam persil non bio (bez enzymow) i zastanawiam sie czy moje dziecko to przezyje. Moze powinnam kupic cos bardziej organicznego? Moze powinnam kupic te magiczne orzechy?
W dodatku mam wizje rozplyniecia sie wszystkich ciuszkow, albo skurczenia, bo na pewno COS im sie stanie...
Ouzo bacznie oglada koszyk z ciuchami i ewidentnie knuje probe porwania malego kolorowego lwa.
Koniec wymowek i czekoladowych rogalikow. Zabieram sie do prania!
Mam persil non bio (bez enzymow) i zastanawiam sie czy moje dziecko to przezyje. Moze powinnam kupic cos bardziej organicznego? Moze powinnam kupic te magiczne orzechy?
W dodatku mam wizje rozplyniecia sie wszystkich ciuszkow, albo skurczenia, bo na pewno COS im sie stanie...
Ouzo bacznie oglada koszyk z ciuchami i ewidentnie knuje probe porwania malego kolorowego lwa.
Koniec wymowek i czekoladowych rogalikow. Zabieram sie do prania!
i co, wyszło? :)
ReplyDelete